STRONA PARAFII ŚW. ZYGMUNTA W SIENNIE

PARAFIA ŚWIĘTEGO ZYGMUNTA W SIENNIE


AKTUALNOŚCI



3 MAJA 2012
SPOTKANIE UCZESTNIKÓW ORAZ SYMPATYKÓW PIELGRZYMKI NA JASNĄ GÓRĘ W 2011 R.




MARYJO, KRÓLOWO POLSKI



DO BOGARODZICY
Bogarodzico, Dziewico,
Usłuchaj głos człowieczy,
To wielkich bolów głos.
Nas siedem krwawi mieczy,
Potrójny gniecie grób,
Bogarodzico!
Jak wichrem zgięty kłos
Kładziem się u Twych stóp.
Bogarodzico, Dziewico,
Patrz, oto naszą ziemię
Okręcił zdradny wąż.
Na wierne Tobie plemię,
O! nawróć blask swych ócz.
Bogarodzico!
Łańcuchem węża zwiąż
I na dno piekła wtłocz.
Bogarodzico, Dziewico,
Słuchaj nas, Panno czysta,
Bo wróg urąga nam,
Nad nami w palce śwista,
Kiedy łzy lejem w dłoń,
Bogarodzico!
Ty hardy kark mu złam,
Prochem mu osyp skroń.
Bogarodzico, Dziewico,
Niejedna matka płacze
U szubienicy stóp,
A gad tam nad nią skacze
I czarny bije ptak,
Bogarodzico!
Pomnij, że krzyża słup
I Tyś łzawiła tak.
Bogarodzico, Dziewico,
Umocnij nas wejrzeniem,
Bo niosąc męki krzyż
Padamy pod brzemieniem,
Jak Syn upadał Twój.
Bogarodzico!
K'nam Galilejkę zbliż,
Co krwawy ściera znój.
Bogarodzico, Dziewico,
Gołąbko Ty Syjonu,
Cudowna Twoja moc.
Nad ziemią Twego tronu
Roztęczuj skrzydeł blask,
Bogarodzico!
A w czarną ziemi noc
Wolności pryśnie brzask.
Bogarodzico, Dziewico,
Wszak Polski Tyś Królową,
Czemuż odwracasz twarz
Od ziemi Twej na nowo?
O usłysz ludu śpiew,
Bogarodzico!
Pod Twoją święta straż
Składamy naszą krew.
Bogarodzico, Dziewico,
Wysłuchaj tę modlitwę,
Jak ojców, tak i nas
Tą pieśnią prowadź w bitwę.
Niech wrogom strasznie grzmi:
"Bogarodzico!"
A w niespożyty czas
Hołdować będziem Ci.

Kornel Ujejski



CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ JEST



NIECH ZMARTWYCHWSTAŁY CHRYSTUS
OŚWIECA DROGI CODZIENNEGO ŻYCIA,
OBDARZA BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM
I POMAGA ŻYCIE CZYNIĆ SZCZĘŚLIWYM.



WIELKI POST



DROGA DO KRZYŻA
Męka moja w uścisku mokrej dłoni
w zapiętej kurtce w butach - wchodziłem.
W oddali widziałem szczyt,
a moje nogi grzęzły w zaspach śniegu.
Była tylko jedna droga w jedną stronę,
z radością spojrzałem na krzyż.
W mym oku błysk, rozkojarzenie,
że to już niedługo - już niedaleko.
Ja powróciłem tą samą drogą,
a Ty będąc tam wysoko na szczycie,
patrzyłeś na mnie małego,
pytając dokąd idę.

Andrzej Dyczewski




27 GRUDZIEŃ 2011 ROK
SPOTKANIE OPŁATKOWE "PIELGRZYMKOWEJ CZTERNASTKI"

MSZA ŚW. W KOŚCIELE W KOSZARACH




DZIELENIE SIĘ OPŁATKIEM W BIAŁCE KOŁO IŁŻY








BOŻE NARODZENIE





OD 20 GRUDNIA 2011 ROKU W GMINNYM OŚRODKU KULTURY W SIENNIE MOŻNA BYŁO OBEJRZEĆ WYSTAWIONE IKONY PISANE RĘKĄ KSIĘDZA KANONIKA STANISŁAWA DRĄGA




ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

11 listopada
W listopada mgliste niebo
wsród jesiennych liści drgania
Niosą dzwony pieśń wiślaną
Pieśń triumfu zmartwychwstania
Chodź nad pustym pola szarym, mgły tumany się rozwiały,
Nad tumany wbił się orzeł biały
krzyczy: wolność wolność wolność mamy!

Kto ty jesteś? - Polak mały.
Jaki znak twój? - Orzeł biały.
Gdzie ty mieszkasz? - Między swemi.
W jakim kraju? - W polskiej ziemi. Czym ta ziemia? - Mą ojczyzną.
Czym zdobyta? - Krwią i blizną.
Czy ją kochasz? - Kocham szczerze.
A w co wierzysz? - W Polskę wierzę.
Coś ty dla niej? - Wdzięczne dziecię.
Coś jej winien? - Oddać życie.

Czy znacie ten kraj?
Czy znacie ten kraj,
Gdzie Wisła płynie,
Wije się modra wstęga,
Gdzie złocą się zboża
I słychać szum morza,
Gdzie kraj ten był wielka potęga?
Czy znacie ten kraj,
Gdzie na szczycie gór,
Orzeł swe gniazdo wije,
Gdzie malwy rosną,
Gdzie pachnie sosna,
Gdzie nasze serce bije?
Autor: Maria Janik

Mówiono, żeś jest "pawiem i papugą"...
Byłaś samotna i przez świat wzgardzona,
Gdy w niewolę skazano Cię długą.
Dziś zmartwychwstałaś, Polsko Odrodzona!
Tęczą dwubarwną zalśniłaś nad nami,
Biało-czerwoną mgłą się rozpościerasz.
Ci, co nad losem Twym płakali długo,
Już nie pozwolą, byś miała umrzeć!
Będziesz wspaniała znowu i bogata
Jak wówczas, gdy Jagiełły trwało panowanie.
Śpiew modlitewny sprzed ołtarzy wzlata:
"Wróconą wolność racz zachować Panie!".




W 20-LECIE POSŁUGI KAPŁAŃSKIEJ I OPIEKI JAKO PROBOSZCZA KS. KANONIKA RYSZARDA BATORSKIEGO



Czcigodny Księże Proboszczu!
Codziennie patrzymy na Twoją pracę, troskę i poświęcenie dla powierzonej Ci parafii.
Życzymy, aby towarzyszyła Ci bliskość Tego, który Cię powołał i któremu oddajesz swoje życie.
Niech obfitość łask nieustannie się pomnaża przez Chrystusowe "stokroć więcej" i owocuje w ludzkich sercach umacnianiem wiary i głębszym umiłowaniem Boga w naszej parafii.



Gdy w duszach czystych modlitwa gości, Do Księdza Proboszcza skierujmy słowa wdzięczności:

Za służbę Bogu i człowiekowi,
Za sakramenty nam udzielone,
Za ręce, które błogosławią ,
Za słowa Prawdy wiernie głoszone.

Niech Cię Pan Jezus - Najwyższy Kapłan -
Napełnia duchem kapłaństwa Swego.
Niech Cię zachowa w pobożności
I wciąż do serca tuli Bożego.

Niech Cię uświęca, ciągle umacnia
I w gorejące pochodnie zmienia.
Abyś jako sługa dobry
Nas prowadził do zbawienia.



SZCZĘŚĆ BOŻE !




27 LISTOPADA 2011 W SETNĄ ROCZNICĘ URODZIN KSIĘDZA PROFESORA DOKTORA HABILITOWANEGO WŁODZIMIERZA SEDLAKA NADANE ZOSTAŁO JEGO IMIĘ PUBLICZNEMU GIMNAZJUM W SIENNIE

}


DZIEŃ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH I DZIEŃ ZADUSZNY


O STALE OBECNYCH
Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
bo właśnie oni są uparcie obecni
nie zasypiają
mają okrągły czas więc się nie spieszą
spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
nie połykają tak jak my przerażonego sensu
nie udają ani lepszych ani gorszych
nie wydajemy o nich tysiąca sądów
zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
znają nawet prywatny adres Pana Boga
nie deklamują miłości
ale pomagają znaleźć zagubione przedmioty
nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
nie straszą pustka pełną erudycji
nie łączą świętości z apetytem
bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilkę
przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem
ocalili znacznie więcej niż duszę.

Ks. Jan Twardowski




UMARLI…ZNAJOMI…KOCHANI…

Idą ku mnie tylko kalinami
po cierniach, po sinych jagodach,
umarli, znajomi, kochani.
Idą ku mnie tylko po szelestach,
między wichry zadyszane wplątani:
"Tu, tu?...Ach, cóż za pogoda…"
Od szronów - brwi ich siwe,
młode rzęsy dziwnie ociężały…
i głaszczę ich, choć wiem,że - nieżywi…
znajomi, ci których kochałam:
Jaś, co spalił się wraz z samolotem,
i Kazio, co zginął potem,
Pawełek oceanem przykryty
Tadzio zastrzelony przez bandytów…
Młodzi. zamyśleni, zmarnowani,
idą ku mnie, idą kalinami
znajomi, umarli, kochani

Kazimiera Iłakowiczówna




14 WRZEŚNIA - PODWYŻSZENIE KRZYŻA ŚWIĘTEGO
DZIEŃ ODPUSTU


KWITNĄCY KRZYŻ

Ile cudów na jednym ramieniu,
Krzyż zakwitły na stworzeniu świata.
Ile odczuć we każdym stworzeniu,
Myśli ile,na cierpieniu wzlata.

Uwieńczony koroną cierniową,
Wysmagany nienawistnym biczem.
Testamentu wniósł nadzieję nową,
A odchodząc nie zostawił, z niczem.

Świstu słychać nienawistne razy,
I pod krzyżem zadawane ciosy.
Ofiar ile i tyle ołtarzy,
Ile krzyży ludzkich ,ich że losy.

Nim ogarną mnie hiobowe wieści,
A świat stanie na granicy cudu.
Serca matek zbodzie miecz boleści,
To ty staniesz wyzwoleniem ludów.

Zawierzona miłość i nadzieja,
Opasana koroną boleści.
Niechaj słowem ,słowem kaznodzieja,
Będzie prawdą przekazanej treści.

Pod krzyż idę z boleści kropelką,
Uczestniczę, dziś w Twoim Ołtarzu.
Ja uznaję boleść Twoją wielką,
By choć w cząstce być w tamtym
Łazarzu.
Józef Bieniecki



DLACZEGO KRZYŻ

Dlaczego krzyż
uśmiech
rana głęboka
Widzisz
to takie proste
kiedy się kocha




13 WRZEŚNIA 2011
JAK CO ROKU, W PRZEDDZIEŃ ODPUSTU, NA CMENTARZU PARAFIALNYM ZOSTAŁA KONCELEBROWANA, PRZEZ KSIĘDZA PROBOSZCZA I KSIĘŻY POCHODZĄCYCH Z PARAFII SIENNO, MSZA ŚWIĘTA.


SPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie ze nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak uroczystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza
ks. Jan Twardowski




XXXIII PIELGRZYMKA RADOMSKA NA JASNĄ GÓRĘ 2011
GRUPA 14






ODSZEDŁ Z NASZEJ PARAFII KS. ŁUKASZ ZIELIŃSKI



Tak to już w kapłańskim życiu jest, że co kilka lat przychodzi księdzu zmienić parafię, w której pracuje. I taki dzień nadszedł dla Ciebie Księże Łukaszu.
Chcemy z całego serca podziękować Ci, Księże, za rok służby przy ołtarzu w naszej parafii. Za Twoją dobroć, życzliwość, pomysłowość i zapał, za posługę w konfesjonale, za piękne modlitwy, które przybliżały nas do Boga, za pielgrzymki dla dzieci, młodzieży i dorosłych, za przewodniczenie "czternastce" w drodze do naszej Matki, za szczery uśmiech i dobre słowo, które pomaga przetrwać trudne chwile, za poszerzanie naszej wiedzy i wiary.
Bóg zapłać.
Życzymy Ci Księże Łukaszu Bożej radości, aby towarzyszyła Ci ona w każdym dniu kapłańskiej posługi, udanej współpracy z nowymi przełożonymi i niemniej udanej współpracy z wiernymi, do których zostajesz posłany. Obyś znalazł tam wiele otwartych serc, które swoją posługą będziesz prowadził do Boga.
Będziemy się modlić, by Bóg błogosławił Cię oraz obdarzał nieustannie swoją łaską i pokojem. Niech pozwoli jak najowocniej dalej służyć budowaniu Królestwa Bożego na ziemi.
Szczęść Boże Księże Łukaszu.







HOŁD DLA BOŻEGO CIAŁA

O Władco Wszechświata w Tabernakulum skryty
Ty szukasz serc ludzkich na Swoje mieszkanie
Boską tajemnicą w małym opłatku ukryty
dla pragnących pokarmem na zawsze się staniesz

W Eucharystii Świętej dajesz nam Siebie
jednoczysz się z duszą darujesz łask zdroje
czyste ludzkie serce mieszkaniem dla Ciebie
ogień Twej miłości zmienił życie moje

Bo opłatek biały jest Twym Ciałem Panie

który karmi dusze i daje zbawienie
chlebem żywym dla wiernych zostanie
da radość, nadzieję, ufność w Twe istnienie

Jak żebrak przychodzę przed oblicze Twoje
przed Wielkością Boga uginam kolana
mocą silnej wiary obdarz dziecko Swoje
które marnym pyłkiem wobec Swego Pana

Przed Twym Majestatem dzisiaj cześć składamy
Bo Tyś jest w Najświętszym Sakramencie utajony
z szacunkiem przed Trójcą głowę pochylamy
w której Ojciec, Syn i Duch Święty w jedno połączony












23 MAJA 2011 ROKU GRUPA PARAFIAN Z SIENNA I OKOLIC POD OPIEKĄ KS. ŁUKASZA
UCZESTNICZYŁA W AUTOKAROWEJ PIELGRZYMCE DO LICHENIA.



Bóg zapłać księdzu Łukaszowi za stworzenie serdecznej i ciepłej atmosfery na tej pielgrzymce. To było dla uczestników piękne, religijne przeżycie. Dziękujemy.





BEATYFIKACJAJANAPAWŁAII

"Nie bój się, nie lękaj! Wypłyń na głębię!"





KU PAMIĘCI JANA PAWŁA II

Czcigodny Ojcze i nauczycielu
Twoja pamięć na wieki nie zginie,
dałeś przykład pełni miłości,
rozsławiłeś Polski imię.

Ambasadorem Pokoju świat cię nazywa,
świętym za życia cię obwołano
i ze wszystkich papieży na świecie
to najbardziej Ciebie kochano.

dziś Twe słowo żyje w sercach ludzi
ziarnem nadziei, jak chciałeś wyrasta
duch Twój w świecie wolność wzbudził
nowym życiem tętnią wsie i miasta

nauczyłeś nas pięknej miłości
w wierze rosnąc, kochać, pracować,
Tyś skarbnica żywej radości
pamięć po Tobie, będziemy szanować

Halinka z Kanady









ZMARTWYCHWSTANIE

świat wstrzymał oddech
czekał na zwycięstwo
życia nad śmiercią
w ciszy i w zadumie
zanim świt
na dobre rozgościł się
w niedzielny poranek
zagrały dzwony kościołów
śpiewały aniołów chóry
zmartwychwstał Pan - Alleluja !
powstańcie wszyscy z miejsc
którym dane było uwierzyć
w cud zmartwychwstania
cud - Wielkiej Nocy !
śpiewam
na Twoją cześć
zdjąłeś ze mnie kamień
powstałam silniejsza
niż wczoraj
by głosić wszem
dobrą nowinę
niech świat napęcznieje cały
od wiosny
od radości, nadziei
i miłosierdzia...
od Twojej chwały
Alleluja !
Szydzik Zofia



ABY ZMARTWYCHWSTAŁY CHRYSTUS OBUDZIŁ W NAS TO, CO JESZCZE UŚPIONE, OŻYWIŁ TO, CO JUŻ MARTWE; NIECH ŚWIATŁO JEGO SŁOWA PROWADZI NAS PRZEZ ŻYCIE DO WIECZNOŚCI.





WIELKI POST




TYLKO POD TYM KRZYŻEM TYLKO POD TYM ZNAKIEM...

Przed wiekami, przed wiekami postawili Go ojcowie,
Aby strzegł ziemi naszej przed wrogiem.
Chociaż tyle, tyle czasu już minęło na tej ziemi,
Krzyż ten stoi i króluje między swymi.
Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym znakiem,
Polska będzie Polską, a Polak Polakiem.
Ciągle wojny, wojny, wojny, ciągle burze wokół nas.
Krzyż nie zdradził swej Ojczyzny, nie opuścił nas.
Poszedł z nami do niewoli i na szafot z nami szedł,
Bronił każdej ludzkiej duszy i w nas wiary strzegł.
Krzyż, Ojczyzna - dla nas jedno, jedno imię dla nas ma,
Więc będziemy strzegli tego, aby trwał.
Aby żadna obca ręka, żadna siła wroga nam
Nie wyrwała tego Krzyża spośród nas.
Tylko pod tym Krzyżem, tylko pod tym znakiem,
Polska będzie Polską, a Polak Polakiem.
Niech stoi na rozdrożach, niech wskazuje drogę nam,
Byśmy doszli nią do Boga, do nieba bram.
Niechaj będzie w naszych domach,
w miejscach pracy, w szkołach też,
Byśmy zawsze pamiętali, że On z nami jest.

Adam Mickiewicz





OFIAROWANIE PAŃSKIE
ŚWIĘTO MATKI BOŻEJ GROMNICZNEJ







"Święto Matki Boskiej Gromnicznej obchodzone jest w kościele katolickim 2 lutego. Oficjalna nazwa to uroczystość Ofiarowania Pańskiego i Oczyszczenia Najświętszej Marii Panny.
Święto to należy do najdawniejszych w Kościele. Pierwsze wzmianki na ten temat można znaleźć już w IV wieku. Procesje z zapalonymi świecami znane były w czasach papieża Galezjusza (V wiek), zaś szeroko upowszechniły się w X wieku.
Ludowa nazwa tego święta wzięła się stąd, że właśnie 2 lutego, we wszystkich kościołach święci się podczas nabożeństw świece, nazywane gromnicami. Gromnica to gruba, woskowa świeca z profitką, najczęściej przybrana zieloną gałązką i wstążeczkami.
Podczas nabożeństwa uważnie obserwowano świece. Gdy kapał z nich obficie wosk, to znaczyło, że zima ma być jeszcze długa i mroźna. Jeśli zaś gromnica skwierczała, oznaczało to częste letnie burze i deszcze.
W tradycji kościoła gromnica symbolizuje święto wiary, łaskę Bożą i światłość wiekuistą. Dlatego jest wkładana w ręce konającym.
Natomiast w tradycji ludowej, gromnica miała bronić przed żywiołami, burzą, piorunami i ogniem. Po powrocie do domu z kościoła kopcono znak krzyża na belkach stropowych, aby ustrzec dom przed uderzeniem gromu, a także obchodzono z nią dom i obejście.
Wiązały się z gromnicą również i inne zwyczaje, np. cieśle wkładali zastygły wosk z gromnicy między belki nowo wybudowanego domu na szczęście. Można także było po zgaszeniu gromnicy połknąć z niej dym, co miało zapobiegać próchnicy i bólowi gardła.
Ze świętem Matki Boskiej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania w domach choinek i żłobków. Kończy się okres wizyt duszpasterskich. Dawniej ostatni kolędnicy wyruszali tego dnia z turoniem lub kozą odwiedzając domostwa i odgrywając wesołe scenki z życia wsi lub o tematyce religijnej, co dawało okazję do otrzymania datków pieniężnych lub poczęstunku.

Matka Boska Gromniczna w sztuce
Polscy malarze przedstawiali Matkę Bożą Gromniczną w zimowym pejzażu, jak idzie przez ośnieżone pola i pilnuje ozimin, aby nie wymarzły. W rękach trzyma gromnicę i oświeca nią drogę zbłąkanym podróżnym, wyprowadza z zawiei, i odpędza wilki od domostw. Jednak Matka Boska okazuje swoją dobroć nie tylko podróżnym, ale nawet i wilkom.
Piotr Stachiewicz namalował obraz na którym Matka Boża trzyma gromnicę i odpędza nią idące ku ludzkim siedzibom wilki. Ubrana jest w białą szatę, a na głowę i na ramiona ma narzuconą chustę.
Matka Boża Gromniczna była także źródłem natchnienia dla poetów. Osnuty na legendzie o Wilku Gromnicznym utwór Kazimiery Iłłakowiczówny urzeka swoją prostotą i przesłaniem. Również ludowy poeta Józef Strug napisał piękny utwór dotyczący Matki Bożej Gromnicznej: "Gdy życie nasze dobiegnie do końca, Gdy Bóg ostatnie godziny policzy, Niech nam zaświeci, jak promienie słońca, Światło gromnicy (...)"

Legenda o wilku Istnieje legenda o Matce Bożej Gromnicznej i wilku. W zimną, lutową noc szedł wilk za Matką Boską. Wilka tego szukali chłopi, chcąc go zabić. Spotkali na swojej drodze Pannę Świętą i spytali ją czy nie widziała wilka. Ona zaś odpowiedziała, że ani go nie widziała, ani nie zamierza go wydać. Kazała im poszukać wilka w swoich sercach i odesłała do domów. Gdy chłopi odeszli ważąc słowa Matki, spod jej płaszcza wychylił się wilczy łeb. Matka Boska złajała wilka, ale nie była w stanie go wydać, gdyż również jego niedola wzruszyła jej serce.

Przysłowia:
Gromnica, zimy połowica.
Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima się jeszcze powlecze.
Gdy na Gromnicę roztaje, będą marne urodzaje.
Gdy na Gromnicę dzień pogodny, będzie roczek płodny i miodny.
Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą większe mrozy i śnieżyce
Gdy na Gromnicę mróz, będzie dużo zbóż.
Gdy na Gromniczną mróz, chowaj chłopie sanie, szykuj wóz.
W dzień Panny Gromnicznej bywaj zdrów, mój śliczny!
Na Gromniczną niedźwiedź budę naprawia albo rozwala."

Gromniczna
Babcia ją stawiała w oknie gdy burza szalała
już był spokój bo grom wszelki pójdzie bokiem
a burze wtedy były wielkie straszne głośne
to ta jedna gromnica wszystko uciszała.
Niosłem ją później do kościoła w rękawie
ukrywając przed światem tę moją pobożność
mama ją chowała w szafie bieliźniarce
gotową do udziału w przyszłorocznej wyprawie.
Boże mój gdzie jest dzisiaj tamta świeca stara
tyle burz przechodzi gromy grzmoty huki
chcę zapalić ją w oknie i prosić o spokój
żeby uwierzyła w końcu moja mała wiara.
Marek Sokołowski SJ





GLORIA, GORIA, GLORIA, IN EXCELSIS DEO!

ORĘDZIE Z GROTY BETLEJEMSKIEJ
Narodziłem się NAGI, mówi Bóg, abyś ty potrafił wyrzekać się samego siebie.
Narodziłem się UBOGI, abyś ty mógł uznać mnie za jedyne bogactwo.
Narodziłem się W STAJNI, abyś ty nauczył się uświęcać każde miejsce.
Narodziłem się BEZSILNY, abyś ty nigdy się mnie nie lękał.
Narodziłem się Z MIŁOŚCI, abyś ty nigdy nie zwątpił w moją miłość.
Narodziłem się W NOCY, abyś ty uwierzył, iż mogę rozjaśnić każdą rzeczywistość spowitą ciemnością.
Narodziłem się W LUDZKIEJ POSTACI, mówi Bóg, abyś ty nigdy nie wstydził się być sobą.
Narodziłem się JAKO CZŁOWIEK, abyś ty mógł się stać synem Bożym.
Narodziłem się PRZEŚLADOWANY OD POCZĄTKU, abyś ty nauczył się przyjmować wszelkie trudności.
Narodziłem się W PROSTOCIE, abyś ty nie był wewnętrznie zagmatwany.
Narodziłem się W TWOIM LUDZKIM ŻYCIU, mówi Bóg, aby wszystkich ludzi zaprowadzić do domu Ojca.

Lambert Noben

ŻYCZĘ CI TAKIEJ WIARY JAKĄ MIAŁA MARYJA, KTÓRA NIE ROZUMIEJĄC ZAUFAŁA SŁOWU I POZWOLIŁA, ABY BÓG SIĘ NIĄ POSŁUŻYŁ I DAŁ LUDZIOM SZCZĘŚCIE
I TY TEŻ DAWAJ JE INNYM.
SZCZĘŚCIE NADAJE SENS ŻYCIU, TO MAGIA W TWYM SERCU ZAKLĘTA. NIE POZWÓL MU ZOSTAĆ W UKRYCIU, PODARUJ JE BLISKIM W ŚWIĘTA.



CZEKAM NA CIEBIE, DOBRY BOŻE

Jest zima, śnieg i biały księżyc.
O czwartej rano szosą w dół
idziemy depcząc własny cień i
ślad wcześniejszych. cudzych stóp…
Dziwny to spacer: Bóg z człowiekiem
pod rękę jak przyjaciół dwóch -
Mówisz mi: ,,Każde twe życzenie
spełnię, więc czego pragniesz - mów!"
A ja - pamiętasz, Przyjacielu -
wpatrzony w gwiazdy, śnieg i świt,
równie rozrzutny jak Ty hojny,
odpowiedziałem Ci, że - nic.
A dzisiaj głodny i spragniony,
samotny, trwożny, pełen trosk,
idę pod niebem adwentowym
i wiem, że idziesz mi na wprost.

M. J. Kononowicz, Idę pod niebem adwentowym

BO UMRZEĆ TO ZBYT MAŁY POWÓD, ŻEBY PRZESTAĆ KOCHAĆ.
Anna Kamieńska




Śmierć

Śmierć w ręku Boga świeci
jak biała, łagodna latarnia:
stopy me idą wolniej,
skrzydła me senność ogarnia,
serce zamknęło oczy i wonią fijolków dyszy,
a ktoś z wysokości mówi
do serca: Ciszej... Ciszej...

Kazimiera Iłłakowiczówna



Wspinać się tak mozolnie na tę górę, żeby dowiedzieć się, że ta góra nazywa się starość.
Oczekiwać wspaniałego widoku ze szczytu, a ten widok - to śmierć.
Lęk młodości przed starością to lęk przed szczytem.

Anna Kamieńska



O stale obecnych

Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
bo właśnie oni są uparcie obecni
nie zasypiają
mają okrągły czas więc się nie spieszą
spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
nie połykają tak jak my przerażonego sensu
nie udają ani lepszych ani gorszych
nie wydajemy o nich tysiąca sądów
zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
znają nawet prywatny adres Pana Boga
nie deklamują miłości
ale pomagają znaleźć zagubione przedmioty
nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
nie straszą pustka pełną erudycji
nie łączą świętości z apetytem
bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilkę
przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem
ocalili znacznie więcej niż duszę

Ks. Jan Twardowski


Umarli…Znajomi…Kochani…

Idą ku mnie tylko kalinami
po cierniach, po sinych jagodach,
umarli, znajomi, kochani.
Idą ku mnie tylko po szelestach,
między wichry zadyszane wplątani:
"Tu, tu?...Ach, cóż za pogoda…"
Od szronów - brwi ich siwe,
młode rzęsy dziwnie ociężały…
i głaszczę ich, choć wiem,że - nieżywi…
znajomi, ci których kochałam:
Jaś, co spalił się wraz z samolotem,
i Kazio, co zginął potem,
Pawełek oceanem przykryty
Tadzio zastrzelony przez bandytów…
Młodzi. zamyśleni,zmarnowani,
idą ku mnie, idą kalinami
znajomi, umarli, kochani.

Kazimiera Iłakowiczówna





PODWYŻSZENIE KRZYŻA ŚWIĘTEGO
ODPUST PARAFIALNY

W WIGILIĘ ŚWIĘTA PODWYŻSZENIA KRZYŻA ODBYŁA SIĘ UROCZYSTA MSZA ŚWIĘTA NA CMENTARZU PARAFIALNYM,
KONCELEBROWANA PRZEZ BISKUPA RADOMSKIEGO HENRYKA TOMASIKA.

KRZYŻ
Mój krzyż co przyszedł z niewidzialnej strony
zna samotność w spotkaniu przy stole
niepokój i spokój bez serca bliskiego
wie że mąż wzdycha częściej niż kawaler
nie dziwi się już Hegel że w szkole dostawał po łapie
nie każdy go rozumiał
krzyż wszystko uprości
nie człowieka --- o miłość prosi Boga
od tego zacząć żeby iść do ludzi
wie i nie mówi bo słowom przeszkadzają słowa
milczenie nawet rybkę w akwarium obudzi
dopiero żyć zaczniesz gdy umrzesz kochając
mój krzyż co przyszedł z niewidzialnej strony
wie że wszystko wydarzyć się może
choćby nie chciał tego
na przykład wilia z barszczykiem czerwonym bez śniegu
choć przecież zima w sam raz o tej porze
czasami krzyż ofuka uderzy ubodzie
z krzyżem jest się na zawsze by sprzeczać się co dzień
jeśli go nie utrzymasz to sam cię podniesie
a szczęście tak jak zawsze o tyle o ile
bywa że się uśmiecha gdy myśli zapewne
chce mnie zrzucić
zobaczysz że ciężej beze mnie

Ks. Jan Twardowski



JEŚLI INTERESUJĄ CIĘ ZDJĘCIA Z TEGOROCZNEJ PIELGRZYMKI NA JASNĄ GÓRĘ ZAJRZYJ NA STRONĘ:

PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2010






6 SIERPNIA 2010 ROKU WYRUSZA Z SIENNA PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ.

BLIŻSZE INFORMACJE MOŻNA UZYSKAĆ W KANCELARII KOŚCIOŁA W SIENNIE.



ZAPRASZAMY.



ODESZLI Z NASZEJ PARAFII


Ks. Jacek Celuch i Ks. Arkadiusz Czupryński

Księże Jacku i Księże Arku dziękujemy Bogu i Wam za te 5 lat ofiarnej pracy duszpasterskiej w naszej parafii, za pięknie głoszone homilie, poszerzające wiedzę o Naszym Ojcu i wzmacniające naszą wiarę, za posługę w konfesjonale, gdzie stawaliście się pośrednikami Miłosierdzia Bożego, przybliżającymi wiernych do Stołu Pańskigo, za naukę modlitwy, za trudną pracę z dziećmi i młodzieżą, za dobre słowo i życzliwy uśmiech. Z całego serca dziękujemy.
Życzymy Wam Księża, abyście w nowej parafii znależli wiele życzliwych serc ludzkich. Niech Was Bóg wspiera swą miłością oraz mocą, niech otoczy Was opieką Maryja.
Będziemy pamiętać o Was w naszych modlitwach.
Szczęść Boże.



Z PARAFII W BAŁTOWIE ODSZEDŁ

Ks. Marcin Sajnóg nasz dekanalny przewodnik pielgrzymkowy
Księże Marcinie dziękujemy za te piękne dni modlitwy spędzone z nami na trasie pielgrzymkowej, za wspaniałe spotkania popielgrzymkowe, za czas poświęcony pielgrzymkowiczom i za cierpliwość.
Dziękujemy.
Życzymy wiele łask Bożych, opieki Matki Jezusa oraz życzliwych parafian na nowej parafii.
Szczęść Boże
Do zobaczenia na trasie pielgrzymkowej.





BOŻE CIAŁO


"Boże Ciało

Ulicami, alejami naszych miast
i strojnymi ścieżynami polskich wsi
idzie dzisiaj i porywa z sobą nas
i zaprasza ,byśmy za Nim zawsze szli.

Wśród chorągwi, baldachimów, płatków róż,
pośród barwnych wstęg, koronek w blasku dnia
idzie Ten, w którego wierzysz - to sam Bóg
zstąpił z nieba, by zobaczyć ,jak się masz.

Jest obecny w białej Hostii, po to, by
wzrokiem wiary człowiek patrzył w Jego Twarz.
I obiecał, że po wszystkie nasze dni -
aż do końca świata - będzie pośród nas."








MEDIOM

Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru...
Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście

Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

Marcin Wolski




ŚPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI



Śpieszmy się

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Jan Twardowski





16 KWIETNIA 2010 ROKU ODBYŁA SIĘ
POLOWA MSZA ŚW. PRZY KOŚCIELE W SIENNIE ZA DUSZE ŚW. PAMIĘCI PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO I JEGO ŻONY MARII KACZYŃSKIEJ
ORAZ POZOSTAŁYCH OFIAR LOTNICZEJ KATASTROFY KOŁO SMOLEŃSKA





Z PLISZKĄ SIWĄ

Śmierć miłości potrzebna
jak sól ją utrwala
ukochani umarli są z nami już blisko
w śnie na palcach podchodzą
czytamy ich listy
dopiero po rozstaniu pamięta się wszystko
jak pachniał orzech suszona lawenda
jak wujek kochał ciotkę w pamiętniku
bawił dowcip o kuchni z widokiem na cmentarz
spotkanie we dwoje nad wodą zieloną
w milczeniu to jest wtedy gdy wstydzi się słowo
z pliszką siwą co podgląda na wysokich nóżkach
nad Narwią zwą ja starą panną młodą
Boga się nie udowadnia
Boga się poznaje
po tym że serce pęka i świat nie ustaje
choćby wieś na której można pokochać króliki
życie miłość umniejsza znieważa odbiera
śmierć ocala na zawsze i teraz
Jan Twardowski





ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO



"Uwielbiaj duszo moja miłosierdzie Pana
Raduj się w Nim i śpiewaj serce moje całe
Bo na to tyś została przez Niego wybrana
By Miłosierdzia Jego wszędzie szerzyć chwałę!

Dobroci Jego nikt nie zgłębi, nikt nie zmierzy
Litość Jego nad nami jest niepoliczona
Doznaje tego każdy, kto się doń przybliży
On miłosiernie tuli nas do Swego łona.

Szczęśliwa dusza, która ufa Twej dobroci
Powierza się bez reszty Miłosierdziu Twemu
Bo ją Twe Serce czułą opieką otoczy
I z pomocą przybędzie jak dziecku słabemu

O bracie mój, kimkolwiek jesteś na tym świecie
Choćby twa dusza była zbrodniami zbrukana
Nie lękaj się, do Boga ufnie spiesz jak dziecię
Bo wielkie jest nad tobą Miłosierdzie Pana!"



ZMARTWYCHWSTAŁ PAN... ALLELUJA!

"Nie dlatego że wstałeś z grobu
nie dlatego że wstąpiłeś do nieba
ale dlatego że Ci podstawiono nogę
że dostałeś w twarz
że Cię rozebrano do naga
że skurczyłeś na krzyżu jak czapla szyję
za to że umarłeś jak Bóg niepodobny do Boga
bez lekarstw i ręcznika mokrego na głowie
za to że miałeś oczy większe od wojny
jak polegli w rowie z niezapominajką -
dlatego że brudny od łez podnoszę Ciebie
stale we mszy
jak baranka wytarganego za uszy"

Ks.Jan Twardowski


KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY, JEZU CHRYSTE, ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI.

Z TOBĄ

Nie cierpienie dla cierpienia
nie krzyż dla krzyża
nie piątek dla piątku
nie po to aby pytać
skąd i co dalej

Wszystko to bez sensu. Za mało
Lecz po to by być z Tobą
Pobiec. Bać się i zostać
skoro Ciebie bolało

Jan Twardowski



WIELKI CZWARTEK
to dzień ustanowienia Sakramentu Kapłaństwa i Eucharystii. W tym dniu Chrystus spożył z uczniami Wieczerzę i odprawił Mszę Św. dając tym samym początek Sakramentu Eucharystii. Obok Eucharystii Chrystus ustanawia Kapłaństwo. Oba te sakramenty nie mogą istnieć bez siebie. To właśnie kapłani sprawują Eucharystię, która jest ucztą miłości. W tym dniu polecajmy wszystkich kapłanów zarówno tych żywych jak i umarłych. Pamiętajmy o kapłanach, którzy udzielali nam sakramentów świętych a już odeszli do wieczności. Wierzymy, że sprawują oni teraz Liturgię niebieską. Pamiętajmy również o tych żyjących, aby Pan obdarzył ich potrzebnymi łaskami w prowadzeniu Ludu Bożego do Królestwa Niebieskiego.


Mój Mistrzu, przede mną droga,
Którą przebyć muszę tak jak Ty.
Mój Mistrzu, wokoło ludzie,
Których kochać trzeba tak jak Ty.
Mój Mistrzu, niełatwo cudzy ciężar,
Wziąć w ramiona tak jak Ty.
Mój Mistrzu, poniosę wszystko,
Jeśli będziesz ze mną zawsze Ty.


WŁASNEGO KAPŁAŃSTWA
Własnego kapłaństwa się boję,
własnego kapłaństwa się lękam
i przed kapłaństwem w proch padam,
i przed kapłaństwem klękam
W lipcowy poranek mych święceń
dla innych szary zapewne -
jakaś moc przeogromna
z nagła poczęła się we mnie
Jadę z innymi tramwajem -
biegnę z innymi ulicą -
nadziwić się nie mogę
swej duszy tajemnicą

Ks. Jan Twardowski:


REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

DROGA KRZYŻOWA ULICAMI SIENNA



SPOTKANIE MŁODYCH
MODLITWA O KANONIZACJĘ JANA PAWŁA II




ŚWIĘTO OBJAWIENIA PAŃSKIEGO
TRZECH KRÓLI



O mili Królowie,
skąd żeście tu przyszli?
O, z dalekich krain
my za gwiazdą wyszli.
By zobaczyć Maleńkiego
Jezusa narodzonego tu
w stajence biednej.



Patrzyli z oczu ogromną dziwotą
Pasterze, owiec porzuciwszy straże,
O, trzej królowie! gdyście Panu w darze
Przynieśli mirrę, kadzidło i złoto,

Lecz o Melchiorze, Kasprze, Baltazarze!
Tajnej mądrości słynęliście cnotą
I z swych uczonych ksiąg doszliście oto,
Że się w Betlejem cud boski ukaże.

Cóż to wielkiego, Magowie ze Wschodu,
Żeście odkryli po roku podróży
Pana na sianie, między bydłem, gnojem,
Gdy ja, bez gwiazdy szczególnej przewodu,
Znalazłem Boga - błądząc wiele dłużej-
W jeszcze podlejszej stajni: w sercu swojem.




NOWY ROK 2010


Na gwiaździste niebo patrzę,
Tam gdzie Pan Bóg gości.
Niech Ci w Nowym Roku świeci
Gwiazdka pomyślności.


BOŻE NARODZENIE


DLACZEGO JEST ŚWIĘTO BOŻEGO NARODZENIA?

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?
Dlaczego śpiewamy kolędy?

Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa.
Dlatego, żeby podawać sobie ręce.
Dlatego, żeby się uśmiechać do siebie.
Dlatego, żeby sobie przebaczać.

ks. Jan Twardowski


ADWENT


"Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego"

Na tej drodze wiodącej ku Świętej Nocy towarzyszy nam Maryja - Ta, która strzeże tajemnicy radości. Jej Niepokalane Serce pełne jest radosnego oczekiwania na przyjście Boga i na spełnienie Jego obietnic./Benedykt XVI/

Adwent jest synonimem nadziei: nie daremnym oczekiwaniem na jakiegoś bezosobowego boga, lecz konkretną i niezawodną ufnością w powrót Tego, który już raz do nas przyszedł, "Oblubieńca", który swoją krwią przypieczętował zawarte z ludzkością wieczne przymierze. Jest to nadzieja, która pobudza do czujności, cnoty wyróżniającej ten szczególny okres liturgiczny. Do czujności w modlitwie, ożywianej pełnym miłości oczekiwaniem; czujności wyrażającej się w dynamice konkretnej miłości, której towarzyszy świadomość, że Królestwo Boże przybliża się tam, gdzie ludzie uczą się żyć jak bracia. /Jan Paweł II/

W tym oczekiwaniu pozwólmy się prowadzić Maryi Pannie, Matce Boga-który-przychodzi, Matce nadziei. Niech Ona, którą za kilka dni będziemy czcić jako Niepokalaną, wyjedna nam, byśmy okazali się święci i nieskalani w miłości, kiedy przyjdzie Pan nasz Jezus Chrystus, który wraz z Ojcem i Duchem Świętym niech będzie uwielbiony i pochwalony na wieki wieków./Benedykt XVI/

Niech Najświętsza Maryja, "Niewiasta Eucharystii" i Dziewica Adwentu, przygotuje nas wszystkich do przyjęcia z radością Chrystusa, który przychodzi, i do godnego celebrowania Jego obecności sakramentalnej w tajemnicy Eucharystii. /Jan Paweł II/


W 31 ROCZNICĘ WYBORU BISKUPA KRAKOWSKIEGO KAROLA WOJTYŁY NA PAPIEŻA

TO PRZYJACIEL...

To Przyjaciel. Ciągle wracasz pamięcią
do tego poranka zimą.
Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno,
a jednak nie możesz wyjść z podziwu.
Pochylony nad lampą, w snopie światła wysoko związanym,
nie podnosząc swej twarzy, bo po co -
- i już nie wiesz, czy tam, tam daleko widziany,
czy tu w głębi zamkniętych oczu -

Jest tam. A tutaj nie ma nic prócz drżenia,
oprócz słów odszukanych z nicości -
ach, zostaje ci jeszcze cząstka tego zdziwienia,
które będzie całą treścią wieczności.

/ Karol Wojtyła/

WYBÓR
nie można było przeczuć tego co się stanie
pomimo dziwnych snów o śmierci
i przyjścia niepodobna było widzieć
choć o tym już przed wiekiem napisano wiersze

co z tym teraz zrobimy nie tylko zależy
od Niego co za bary wziął się ze światami
lecz od nas którym światki wąskie nasze
tak trudno jest porzucić i wygody wszelkie

jednak musimy przezwyciężyć siebie
i stanąć na wezwanie powołani wszyscy
choć wiek nie romantyczny i sił na zamiary
już się nie mierzy wcale w tym cynicznym tańcu

wstać trzeba z martwych to już powiedziano
przyświadczyć duchem kiedy boli ciało
i ze zbutwiałych desek klecić łódź nadziei
wierząc że dopłyniemy do dobrej przystani

/ Bolesław Taborski /


21 września 2009 roku parafianie wraz z księdzem dziekanem
udali się na pielgrzymkę do sanktuarium w Licheniu,
aby podziękować Matce Bożej za opiekę
i powierzyć Jej swe problemy życiowe.


Modlitwa o uwolnienie z nałogu pijaństwa


Święta Maryjo!
Do Ciebie dziś wołam w swojej udręce! Spojrzyj na mój ból i łzy.
Wszak dzieci moje od lat nie mają ojca, a ja męża. Ojcem i mężem przestał być przez straszliwy nałóg pijaństwa, który zmienił nasz dom w nieznośne piekło.
Maryjo Licheńska - najlitościwsza i najboleśniejsza - błagaj o miłosierdzie Boże dla mnie i dla moich dzieci! A mężowi wyproś łaskę opamiętania, wyzwolenia ze straszliwego nałogu pijaństwa.
Bądź nam pomocą we wszystkich naszych potrzebach, teraz i zawsze, a osobliwie w godzinę śmierci naszej. Amen.



PODWYŻSZENIE KRZYŻA ŚWIĘTEGO
ODPUST PARAFIALNY

KS. JAN TWARDOWSKI

KRZYŻ

Mój krzyż co przyszedł z niewidzialnej strony
zna samotność w spotkaniu przy stole
niepokój i spokój bez serca bliskiego
wie że mąż wzdycha częściej niż kawaler
nie dziwi się już Hegel że w szkole dostawał po łapie
nie każdy go rozumiał
krzyż wszystko uprości
nie człowieka --- o miłość prosi Boga
od tego zacząć żeby iść do ludzi
wie i nie mówi bo słowom przeszkadzają słowa
milczenie nawet rybkę w akwarium obudzi
dopiero żyć zaczniesz gdy umrzesz kochając
mój krzyż co przyszedł z niewidzialnej strony
wie że wszystko wydarzyć się może
choćby nie chciał tego
na przykład wilia z barszczykiem czerwonym bez śniegu
choć przecież zima w sam raz o tej porze
czasami krzyż ofuka uderzy ubodzie
z krzyżem jest się na zawsze by sprzeczać się co dzień
jeśli go nie utrzymasz to sam cię podniesie
a szczęście tak jak zawsze o tyle o ile
bywa że się uśmiecha gdy myśli zapewne
chce mnie zrzucić
zobaczysz że ciężej beze mnie

KS. JAN TWARDOWSKI

NIE JAK ALE DLACZEGO

Dlaczego krzyż
uśmiech
rana głęboka

Widzisz
to takie proste
kiedy się kocha


MSZA ŚWIĘTA NA CMENTARZU PARAFIALNYM W PRZEDDZIEŃ ODPUSTU W PARAFII


ODSŁONIĘCIE POMNIKA JANA PAWŁA II ORAZ BIERZMOWANIE MŁODZIEŻY


PRZED ODSŁONIĘCIEM POMNIKA JANA PAWŁA II

Tu powstał pomnik

Rzeźbiarka - autorka pomnika

Model i pomnik

Prace przygotowawcze.

POMNIK JANA PAWŁA II


2 MAJA - ŚW. ZYGMUNTA
ODPUST PARAFIALNY

ŚW. ZYGMUNT

W dniach 1-2 maja, każdego roku w naszej parafii odbywa się nabożeństwo czterdziestogodzinne i adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.


ŚW. ZYGMUNT


WESOŁY NAM DZIEŃ DZIŚ NASTAŁ,
KTÓREGO Z NAS KAŻDY ŻĄDAŁ;
TEGO DNIA CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ,
ALLELUJA, ALLELUJA!

Święta Wielkiejnocy to cząstka Wieczności, promyk Zmartwychwstania w naszym niełatwym często życiu. Przez Święta Zmartwychwstania Stwórca pokazuje ludziom wielkość cierpienia i miłości. Człowiek tęskniąc za miłością, tak naprawdę tęskni za Bogiem. W każdym serdecznym słowie, geście dobroci, liście, podarunku ukryty jest Bóg. Kiedy patrzymy na otaczający świat, zastanawiamy się czasem, dlaczego on jeszcze trwa. Ale Dobro, choć niepozorne i wątłe, okazuje się mimo wszystko potężniejsze od Zła.
ks. Jan Twardowski



AKTUALNOŚCI

PARAFIA SWIĘTEGO ZYGMUNTA W SIENNIE- strona główna